Wreszcie ukazała się książka “Konie. Poradnik bez kantów”
Pisanie książki składa się z dwóch etapów. Pierwszego - pomysłu. Drugiego - przelania pomysłu do pliku drogą żmudnego klepania w klawisze.
W przypadku “Konie. Poradnik bez kantów” było inaczej. Tematy same się nasuwały. Opisy nie były suche. Pisanie każdego akapitu powodowało wywołanie z pamięci wspomnień, przeżytych sytuacji.
Tak powstały “Konie. Poradnik bez kantów”.
Takie powinny być.
Przy pisaniu budziły emocje jak budzą w człowieku wielkie, łagodne zwierzaki.
Pisząc je nie myślałem o liczbie sprzedanych egzemplarzy. Nie myślałem czy czas poświęcony na książkę o moim hobby się opłaci. Cieszyłem się, że mogę zebrać i uporządkować swoje doświadczenia.
Brak komentarzy »
RSS feed for comments on this post. TrackBack URL
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby móc dodawać komentarze.