Carpe Diem
Koń jest zdrowy.
Tobie też nic nie jest.
Nie chce Ci się pojechać do stajni.
A jeśli już pojechałeś nie chce Ci się pracować z koniem, być dostatecznie starannym.
A przecież może zdarzyć się kontuzja.
Zobaczysz w końskich oczach ból.
Twój olbrzym, którego bałaś się stoi smutny.
Może czeka go leczenie, rehabilitacja?
Może nigdy nie będzie tak sprawny jak kiedyś?
Może w Twojej pamięci zostaną tylko uskoki i spłoszenia, przy których miałaś gulę strachu w gardle?
Carpe Diem. Póki możesz, póki on może, póki oboje możecie.
Brak komentarzy »
RSS feed for comments on this post. TrackBack URL
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby móc dodawać komentarze.