kwietnia
25
2009
0

www.zabilimipsa.pl

Wśród miłośników koni jest wielu miłośników psów. Zwykle tak jest, że jeśli ktoś kocha zwierzęta to nie robi wyjątków dla jakichś gatunków.

Gdy ma się dużego psa, ułożonego psa fajnie jest wziąć go na przejażdżkę w teren. Szczególnie gdy jedzie się samemu jest raźniej.

Po wtóre nie po to jest psi kumpel, aby samemu jechać na łąkę lub do lasu, a jego zostawiać w domu lub samochodzie.

Znalazłem artykuł w serwisie Wirtualna Polska, który doprowadził mnie do blogu www.zabilimipsa.pl.

Sprawa jest poważna. Jeśli psa trktuje się jak członka rodziny to nie chce się go narażać na niebezpieczeństwo.

Rozumiem również argumenty leśników, którzy bronią miejsc godowych saren.

Może rozwiązaniem problemu będzie zakaz wprowadzania psów do wyznaczonyc miejsc w lasach w okresach ochronnych dla zwierzyny?

Coraz więcej osób w Polsce ma broń (byli żołnierze, policjanci, prokuratorzy itp). Jeśli ktoś będzie strzelał w kierunku takiej osoby spacerującej z psem czy ma ona prawo uznać, że to zagrożenie jej życia i odpowiedzieć ogniem?

Dlaczego żołnierz, policjant przed użyciem broni musi wykrzyknąć kilka komend, a dopiero potem strzelać, a “myśliwy” nie zadaje sobie trudu sprawdzenia czy w pobliżu jest właścicle psa?

Czy pozwolenia na broń dla miłośników strzelania do tego co sie rusza wydawane są dożywotnio?

Written by admin in: Rady, Refleksje | Tagi:
lutego
28
2009
0

Mój sposób na stress, wspaniały relaks i cudowny odpoczynek

Spacer z psem jest cool. Ma jedną wadę. Mogę być myślami gdzie indziej. Pies zajmie się obwąchiwaniem, obsikiwaniem, a ja mam chwilę. W tym czasie myśli kłębią się po głowie. Ze spaceru wracam dotleniony, ale nie bardzo zrelaksowany.

Wsiadam na konia. Przez pierwsze kilka minut koń chodzi luźno, a j jeszcze myślami jestem “na ziemi”. Zaczynam od konia wymagać. Najpierw w stępie, ale bezlitosy nauczyciel (znaczy się koń) zaraz wykorzysta, że stopa, dłoń, biodro są ustawione nie tak jak powinny. Trzeba się skupić. “Poczuć Moc”, wyrzucieć z siebie złe myśli.

Jazda kończy się. Jestm dotleniony i dziwnie lekki. Przez pewien czas udało mi się wyrzucić z głowy myśli. Odpocząć od nich, zrelaksować się.

Dziękuję Ci Wielki Zwierzu na tę chwilę Wolności.

stycznia
19
2009
0

Koń posłuszny

Jechałem w terenie na wiekowej klaczy. Za każde pokonanie przeszkody chwaliłem ją głosem i klepałem delikatnie po szyi. W pewnym momencie poczułem, że szykuje się ona do skoku. Spojrzałem w kierunku, w którym ona patrzyła. Jej wzrok skierowany był na opuszczony szlaban. Klaczy tak podobało się chwalenie, że sama wyszukała przeszkodę i chciała ją sforsować.

Relacje pomiędzy koniem, a człowiekiem są podobne jak pomiędzy majstrem, a pracownikiem fizycznym. Rolę pracownika fizycznego odgrywa koń. Rolę majstra pełni jeździec.
Koń ceni sobie bezpieczeństwo oraz możliwość najedzenia się i zabawy. Praca nie należy do jego zainteresowań. Stara się od niej migać.
Gdy jeździec dosiada konia, rumak próbuje na ile może sobie pozwolić. Może to się przejawiać np. w niechęci do ruszenia, chodzeniu „własnymi ścieżkami” zamiast tak jak chce jeździec, zawracaniu na padok przy próbie wyjechania w teren.
Jeśli widzi, że majster jest fujara - wykorzystuje to, aby się obijać.
Jeśli pozna, że majster zna się na robocie, szanuje go i stara się zadowolić.
Dobry majster to taki, który pochwali gdy trzeba i skarci w odpowiednim momencie. Nie może przy tym okazać złości.
Jeżeli chcesz, aby koń spełniał Twoje polecenia, musisz wiedzieć co chcesz osiągnąć, umieć to przekazać koniowi i wyegzekwować w sposób stanowczy. Z taką samą gorliwością z jaką ganisz konia za przewinienia musisz go również chwalić za poprawne wykonanie polecenia. Jeżeli nie chwalisz go, ani nie ganisz – skąd biedak ma wiedzieć co od wymagasz?
Dobry majster nie musi najlepiej wykonywać roboty. Wystarczy, że potrafi zorganizować pracowników.  Nie przejmuj się, że nie masz siły, aby kogoś nosić przez godzinę na swoim grzbiecie. Staraj się obserwować i zrozumieć konia. Traktuj go nie jak przyrząd gimnastyczny, ale żywe stworzenie. Okaż mu szacunek i chwal gdy postąpi prawidłowo. Po pewnym czasie zauważysz, że koń jest posłuszny wykonuje polecenia chętniej.

października
20
2008
0

Nie musisz używać siły, aby jeździć na koniu.

Koń jest pracownikiem fizycznym, a jeździec to majster.

Koń ceni sobie możliwość najedzenia się i zabawy.

Praca nie należy do jego zainteresowań.Stara się od niej migać.

Gdy jeździec dosiada konia, koń próbuje na ile może sobie pozwolić.

Jeśli widzi, że majster jest fujara - wykorzystuje to, aby się obijać.

Jeśli pozna, że majster zna się na robocie, szanuje go i stara się zadowolić.

Dobry majster to taki, który pochwali gdy trzeba i skarci w odpowiednim momencie. Nie może przy tym okazać złości.

Powered by WordPress | Aeros Theme | TheBuckmaker.com WordPress Themes